Samotnie przez Atlantyk – „WOJOWNIK” wystartował

9 listopada Rafał Moszczyński napisał na swoim blogu:

Jutro D-Day

Jestem fanem geniuszu gen. Eisenhowera i operacji, którą zaplanował i zrealizował. Utworzenie drugiego frontu w Europie doprowadziło w konsekwencji do zakończenia drugiej wojny światowej. Nie to jednak budzi moje dla niego uwielbienie lecz fakt, że wszyscy zdawali sobie sprawę, że taka inwazja jest nieuchronna, odliczali godziny, oczekiwali najgorszego, ale w skrytości ducha byli przekonani, że nigdy nie ziści się. Tę wiarę w małostkowość ludzkiej wyobraźni gen. Eisenhower przekuł w skuteczne oręże i wygrał, choć cena była wysoka.

W pewnym, nieuprawnionym sensie podobnie jest z naszym projektem oceanicznych regat samotników. Każdy wiedział, że nadejdzie kiedyś ten dzień, część nawet znała jego datę, ale nikomu nie przyszło do głowy, że to na prawdę nastąpi.
Tym czasem, niczym „Generał” robiłem wszystko, żeby wszyscy wiedzieli, myśleli i dobrze się bawili i ku osłupieniu niedowiarków jutro wyląduję symbolicznie na plaży Sagres i obiorę kurs na Santa Cruz de Teneryfa .

Anna poświęciła swego czasu, w styczniowy mroźny dzień, ładny pierścionek, żeby uzyskać wstawiennictwo u Neptuna, dzisiaj w akcie desperacji, nie mogąc odwieść mnie od samotnej żeglugi wyszukała najładniejszą latarnię nad wybrzeżem Portugalii, żeby szczęśliwie prowadziła mnie do celu.

Pozycje Rafała można śledzić na stronie: http://yb.tl/pzz_transat2016

Więcej o jachcie i jego budowie na : http://oceaniczneregatysamotnikow2016.blogspot.com/

O „WOJOWNIKU”

„WOJOWNIK” tu trenował

KOMENTARZE

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.